JA, ponadczterdziestoletnia matka dzieciom, wciąż poszukująca w MODZIE własnego stylu, z pasją fotografująca zakamarki ZURYCHU, niezmiennie zainspirowana LUDŹMI spotykanymi na ulicy...
ICH, übervierzigjährige Mutter, die immer auf der Suche nach eigenen STIL ist, die mit einer Leidenschaft die Ecken und Winkeln von ZÜRICH fotografiert, die immer wieder von den MENSCHEN auf der Straße inspiriert ist...

Strony

poniedziałek, 20 lutego 2017

Kraciasty płaszcz /// Karierter Mantel



Ostatnio jakoś nie mogę spotkać się z moim Miastem. Zawsze czegoś brak. Czasu, chęci albo zdrowia. Dlatego nawet krotki po Nim spacer, tuż przed zachodem słońca - cieszy.
Utrzymujące się coraz częściej i dłużej dodatnie temperatury pozwalają coraz śmielej korzystać z lżejszej garderoby. Ja z przyjemnością wyciągnęłam dziś z szafy kraciasty płaszczyk, sprawdzający się idealnie w oczekiwaniu na nadejście wiosny...

In letzter Zeit kann ich nicht mit meiner Stadt treffen. Immer etwas fehlt. Zeit, Lust oder Gesundheit. Deshalb auch nur ein kleiner Spaziergang durch Zürich, kurz vor Sonnenuntergang - macht mir glücklich.
Plustemperaturen sind immer häufiger und länger und erlauben immer mutiger leichtere Kleidung zu verwenden. Ich freue mich heute aus dem Schrank karierten Mantel herauszuholen, der perfekt in Erwartung der Ankunft des Frühlings funktioniert ...


poniedziałek, 6 lutego 2017

Futro /// Pelz



Deszcz popsuł mi plany zdjęciowe. Na szczęście ciuchy udało się opstrykać "pod daszkiem", ale już spacer z aparatem po Mieście okazał się niemożliwy:(  Dlatego dziś fotek z serii Miasto/Ludzie nie będzie. Ale może w zamian rzucicie okiem na Zurych nocą? Zdjęcia z moich ajfonowych czeluści dedykuje zwłaszcza tym, którzy nie posiadają Instagrama, gdyż to właśnie tam większość z nich była już publikowana. Zapraszam serdecznie na mój profil TU.
Futro to nie jest najszczęśliwsze ciuchowe  rozwiązanie "przeciwdeszczowe". Na szczęście udało mi się go nie przemoczyć ukrywając je pod ogromnym parasolem...

Regen hat mir meine Fotopläne durchgekreuzt. Glücklicherweise gelang es die Kleidung "unter dem Dach" zu fotografieren, sondern mit der Kamera in der Stadt spazieren gehen war unmöglich :( Also heute gibt es keine Fotos aus der Serie Stadt / Menschen. Aber könnt ihr stattdessen einen Blick auf Zürich in der Nacht werfen? Fotos von meiner Iphone-Sammlung widme vor allem für diejenigen, die kein Instagramprofil haben, weil da bereits diese Bilder veröffentlicht waren. Ich lade euch herzlich mein Profil zu besuchen HIER ein.
Pelz ist keine glücklichste Lösung gegen Regen. Zum Glück gelang es mir nicht durhchzunässen den unter einem riesigen Regenschirm zu verstecken ...


wtorek, 31 stycznia 2017

Kamizelka /// Die Weste


Mróz odpuścił, ale słońca nadal brak. Na ulicach zalegają resztki brudnego śniegu, a w wilgotnym powietrzu czuć nadchodzące deszczowe dni... Bajkowa kompozycja z sopli lodu na popularnej, zamarzającej każdej zimy fontannie - topnieje. Ale mimo, ze zima wchodzi w dość przytłaczającą fazę - Miasto się jej nie poddaje i wciąż zachowuje swój nieodparty urok.
Temperatury na zewnątrz pozwalają zrezygnować z typowo zimowego odzienia. Na szczęście więc mogłam zostawić w domu czapkę i rękawice, a gruby sweter wystarczyło docieplić przytulną kamizelką.

Frost lässt nach, aber die Sonne fehlt noch. Auf den Strassen die Rückstände von schmutzigen Schnee liegen und man kann in der feuchte Luft kommenden Regentage spüren... Die traumhafte Zusammensetzung der Eiszapfen auf dem beliebten, gefroren Brunnen - schmelzt. Aber trotz dieser Winter in ziemlich überwältigend Phase kommt - Stadt wirf sich nicht und immer noch ihrer unwiderstehlichen Charme erhaltet.
Die Temperaturen draussen helfen auf  die typischen Winterkleidung verzichten. Zum Glück konnte ich Mütze und Handschuhe zu Hause lassen, und es reicht nur einen dicken Pullover mit der Weste gemütlich füttern.


poniedziałek, 23 stycznia 2017

Płaszcze dwa /// Zwei Mäntel



Wychodzę na spacer po moim Zadupiu i wypatruję wiosny. Ani widu, ani słychu... Dookoła tylko wszechobecna szarość i jej odcienie - szarobiel zalegającego od dawna śniegu i szarobłękit nieba, które od wielu dni nie widziało słońca. Ale że ja lubię szarości, to mi się ten napotkany po drodze krajobraz bardzo podoba.
Lubię też szarość ciuchową. Ale za to nie lubię zimna, więc na rozgrzewkę otulam się płaszczem. A nawet dwoma...;)

Ich spaziere durch meinen Kaff und nach dem Frühling Ausschau halte. Keine Spur... Rings nur allgegenwärtiges Grau und seines Töne  - grauweisser Schnee, der seit lange schon liegt und graublauer Himmel, der seit viele Tage keine Sonne gesehen hat. Aber ich mag Grau, deswegen diese Landschaft gefällt mir sehr.
Ich mag auch die graue Kleidung. Aber ich mag die Kälte nicht, also wickle ich mich in den warmen Mantel. Und sogar in zwei ...;)